WOKÓŁ SUKIENKI

Od wieków budziła pożądanie u mężczyzn i kobiet. Przetrwała feministyczne protesty i liczne metamorfozy. Do dziś pozostaje nieodzownym elementem kobiecej garderoby.

CIERPIENIA DLA URODY

Błękitna i zwiewna sukienka

Od greckiej wersji wykonanej z jednego kawałka udrapowanego aż po współczesne odmiany tego stroju – podobnie jak kanony kobiecej urody – zmieniał się sposób podkreślania figury. Różny był także sposób eksponowania dodatków do sukni.

W ubiorze gotyckim pojawiło się sznurowanie, wąskie ramiona, fason rozkloszowany ku dołowi. Takie połączenia czyniły sylwetkę drobną i szczupłą.

Grecka suknia stała się inspiracją dla twórców empiru z początku XIX wieku. Wtedy to odcinane pod biustem, inspirowane starożytnością formy zyskały ozdoby i bufiaste rękawy, zachowując lekkość greckich i rzymskich draperii. XIX wiek nie był jednak wiekiem łatwym dla ówczesnych modniś. Sielanka trwała jedynie do 1815 roku. Po tym okresie przyszedł czas na biedermeierowskie gorsety, zaś w drugiej połowie tego wieku triumfy święciły krynoliny, rozpinane na ogromnej, stalowej konstrukcji. Kobiecą sylwetkę wyswobodziły dopiero turniury, suknie bez konstrukcji, za to zdobione zebraną z tyłu fałdą materiału. Ułatwiały one poruszanie się w „raczkującej” wówczas komunikacji miejskiej. Od tego momentu do kobiecych szaf wkradła się nadzieja na... modną wygodę.

DEKOLTY KUSICIELEK

Dużo wody upłynęło nim suknie zaczęły odsłaniać kobiece nogi. Najbardziej eksponowanymi wdziękami modnych kusicielek na przestrzeni wieków były talia i biust. Po sznurowanych gorsetach, sztywnych hiszpańskich kryzach doby renesansu i wysokich secesyjnych kołnierzykach nadeszła era dekoltów – początek wieku XX. Teraz panowie mogą cieszyć oczy smukłą szyją czy skrawkiem biustu. Na mini trzeba będzie jednak jeszcze długo poczekać…

KOBIECOŚĆ KONTRA… KOBIECOŚĆ

Sukienki

Przyszedł czas, że moda, stanowiąca – niekiedy trudną - odpowiedź na potrzeby, upodobania, kanony piękna stanęła pod znakiem zapytania… o pozycję kobiety w społeczeństwie. Codzienny strój, który kobiety potulnie akceptowały przez wieki, niezależnie od zdrowotnych konsekwencji i braku wygody, stał się pretekstem do walki o prawo do godnego manifestowania kobiecości. Feministycznym protestom sufrażystek towarzyszyła modowa rewolucja. Po 1815 roku suknie skrócono tak by pokazywały cholewki butów. Stroje stały się proste, wręcz koszulowe, a sylwetki – wolne od krępujących gorsetów. Zwrócono uwagę nie tylko na względy estetyczne, ale i na zdrowie i wygodę, które stanowiły prawo obu płci.

Tak oto do świadomości społeczeństwa trafił fakt, że suknia nie powinna być klatką, a kobieta – ptakiem na uwięzi. Niemniej w późniejszych okresach znów zatęskniono za kunsztem, ozdobami i fałdami materiałów, które zdobiły suknie. W latach 30. linia znów stała się bardziej kobieca. Kobiecość zyskała jednak nowy, mniej krępujący wymiar.

DŁUGO – KRÓTKO

Kobiety długo powłóczyły fałdami sukni po ziemi. W dobie renesansu, gdy „powszechne oświecenie” domagało się postawienia kobiety w pozycji bardziej wyzwolonej, długość skrócono do ziemi.

Po licznych przemianach, dodawaniu i odejmowaniu trenów, draperii i plisek, w latach 20. minionego stulecia pojawiały się proste suknie z pęknięciem z boku, a następnie – długość za kolano, która królowała do lat 60. Wtedy to triumfy zaczęła święcić rewolucyjna mini – symbol wyzwolenia i nieskrępowanej manifestacji kobiecej cielesności.

NIEŚMIERTELNA MAŁA CZARNA

Ponadczasową, uniwersalną suknię wykreowała w 1926 roku Coco Chanel. Prowokacyjnie prosty strój stał się alternatywą dla bogato zdobionych sukien balowych. Moda na tego typu kreacje osiągnęła swe apogeum w latach 50. i 60. XX wieku. Zgodność z dewizą „czarne wyszczupla”, niezastąpiony urok Audrey Hepburn w Śniadaniu u Tiffany’ego, prostota stanowiąca idealne tło dla dodatków, a jednocześnie subtelnie podkreślająca kobiece atuty – wszystko to składa się na popularność „małej czarnej”, która trwa nieprzerwanie do dziś.

WIELCY KREATORZY KOBIECOŚCI

„Wielka Coco” była niekwestionowaną pionierką w świecie mody kobiecej. Oryginalne pomysły (m. in. stworzenie dzianinowej sukienki) stanowiące idealną odpowiedź na kobiece potrzeby umieściły ją na piedestale wśród modowych kreatorów. Także Christian Dior ze swoim New look stał się kultową postacią wśród projektantów. Większą lekkość prezentował jednak w swych projektach Hubert de Givenchy, projektujący swego czasu kreacje filmowe dla wspomnianej już Audrey Hepburn. Szyk połączony z lekkością i wygodą sprawiły, że Givenchy zbudował sobie mocną pozycję na rynku pret-a-porter (gotowe do noszenia, przyp.). Dior postanowił jednak nie pozostawać w tyle. Uczeń Diora, młody i zdolny Yves Saint-Laurent wprowadził w progi domu mody Dior zdecydowany powiew świeżości, projektując suknie równie nowoczesne jak konkurent, Givenchy. W późniejszym okresie ten zdolny projektant założył swój dom mody, który do dziś pozostaje jednym z najbardziej kultowych.

UROKI PROSTOTY

Lata 60. to czas wychudzonej, wielkookiej Twiggy – ikony mody lansującej chłopięcą sylwetkę. Charakterystyczny urok modelki sprawił, ze słowo „kobiecość” nabrało innego znaczenia. Wraz z prostą sylwetką i odejściem od krągłych, bujnych kształtów pojawiła się prosta, minimalistyczna moda. Tego rodzaju kreacje wielokrotnie przeżywały swój renesans na wybiegach. Ich powrót możemy obserwować także w bieżącym sezonie, gdzie na wybiegach mistrzów krawiectwa pojawia się minimalizm posunięty do granic możliwości.

Jeśli dodać do tego modę na naturalny makijaż – nic nie przyćmi kobiecego piękna, a strój plus otoczka będą stanowiły dla niej jedynie subtelne tło. Wbrew pozorom – taka prostota wymaga jednak odwagi… i tego, by dobrze czuć się ze sobą. Bez tego nawet w najpiękniejszej sukni i profesjonalnym makijażu nie osiągniemy pożądanego efektu.

W RODZINIE SUKIENEK

Sukienki - różne typy Sukienki

Idealnymi rozwiązaniami dla pań kochających sukienki, a jednocześnie ceniących sobie swobodę są: lejba (inaczej: dżelaba) i princeska. Ta pierwsza to trapezowa suknia wywodząca się z Afryki Południowej z głęboko wykrojoną pachą, rozszerzanymi rękawami i ściętymi skośnie kieszeniami. Druga – prosta, kobieca sukienka bez rękawów, pozwala na wiele kombinacji i stanowi świetną bazę zarówno do stroju wizytowego jak i na co dzień.

Modowe rewolucje, inspiracje starożytnymi kulturami i dążenie do wygody zrodziły kilka alternatyw dla tradycyjnej kobiecej sukienki. Kobiety, które nie czują się w niej swobodnie mogą wybrać szmizjerkę, czyli formę wydłużonej na kształt sukienki koszuli lub tunikę, znaną już w starożytności, która sięga przeważnie mniej więcej do połowy uda. Takie fasony stanowią złoty środek między bluzką a sukienką – można je nosić nie rezygnując ze spodni, świetnie prezentują się też z legginsami.

Niegdyś sukienka stanowiła przymus i efektowne brzemię kobiecości. Dziś oznacza dla nas coś zupełnie innego. Mamy alternatywę w postaci spodni i spódnic, a bogactwo fasonów i kolorów pozwala spojrzeć na sukienkę bardziej przychylnym wzrokiem. Możemy dopasować ją do własnych preferencji i do swego charakteru. Rewolucja, którą przeszła na przestrzeni wieków umacnia jej pozycję na ulicy, na balu… i w szafie.

Galeria sukienek

Starannie wyselekcjonowana galeria modnych i eleganckich sukienek.

Sukienka
Sukienka w kolorze skóry
Sukienka damska
Damska sukienka w kolorze fioletowym
Sukienka bez ramiączek
Sukienka bez ramiączek

Ciekawe cytaty związane z modą, w nawiązaniu do sukienek

Najlepszym kolorem na całym świecie jest ten, który wygląda dobrze na Tobie! - Coco Chanel
Moda to jest coś, co istnieje tylko w sukienkach. Moda jest na niebie, na ulicy, moda kształtuje idee, sposób, jakim żyjemy, to, co się wydarza. - Coco Chanel
Produkty, które sprzedają się najlepiej, to te, które są najdroższe. - Giorgio Armani
Od mody można się spodziewać wszystkiego, lecz na pewno nie konsekwencji. - zasłyszane w TVN Style
Moda przemija, tylko styl pozostaje zawsze ten sam. - Coco Chanel

Suknie czarownic

Elfickie, magiczne, nieco groteskowe… Czarownica – jak każda kobieta – zmienną jest.

Jak wybrać sukienkę?

Subskrybuj zawartość