Historia sukienek ślubnych

Suknie ślubne w dawnych czasach były ważnym elementem politycznym, przesądzającym o bogactwie kraju, z którego pochodziła panna młoda.

Sukienka ślubna z XIX wieku oraz garnitur

Przyjęcie ślubne to bardzo uroczysty dzień nie tylko w naszych czasach. Patrząc na historię, kobiety od zawsze starały się mieć piękne suknie ślubne, nie tylko po to, by zostać zapamiętanym, ale przede wszystkim, by oczarować wszystkich swoim wyglądem.

W odległych czasach to głównie księżniczki zawsze starały się sprostać zadaniu, by wyglądać po królewsku. W czasach starożytnych, kiedy królewskie śluby miały ogromne znaczenie polityczne, było to niezwykle ważne, by panna młoda wyglądała dostojnie. W końcu była reprezentantką swojego kraju i jej wygląd świadczył często o bogactwie danego państwa. Jej biżuteria mogła być głównym tematem negocjacji, jako część jej posągu. Do tego dochodziły najdroższe tkaniny, takie jak: aksamit, jedwab, satyna, często zdobione złotem bądź srebrem. Suknia miała być długa do ziemi, z trenem ciągnącym się na kilka metrów. Kolory również musiały być szczególne. W czasach starożytnych jedynie najzamożniejsi mogli pozwolić sobie na drogą czerwień, purpurę, czy granat. Obowiązkowo suknie musiały zdobić drogocenne kamienie, takie jak: diamenty, rubiny, szafiry, czy perły. Dzięki temu panna młoda mogła lśnić w blasku słońca. W niektórych przypadkach suknie były tak grubo zdobione klejnotami, że materiał w górnej części sukni pozostawał prawie niewidoczny. Czasami suknie były tak ciężkie, że panna młoda nie mogła poruszać się w swojej szacie, dlatego musiała być wniesiona do kościoła przez dżentelmenów.